Czas kochac Anastasiya Kolendo-Smirnova "Czas kochac" to ksiazka-trening poswiecona budowaniu bliskosci ze soba i innymi ludzmi. Zaprasza do odkrywania, w jaki sposîb doswiadczenia z przeszlosci wplywaja na dzisiejsze relacje, a takze do nauki rozpoznawania wlasnych potrzeb, wyrazania ich i dbania o osobiste granice. Cwiczenia krok po kroku, praca z metaforami, praktyki pisemne oraz wyobrazone dialogi pomagaja uwazniej przyjrzec sie wlasnym przezyciom, odnalezc dostepne zrîdla wsparcia i wyprîbowac nowe sposoby komunikacji. Szczegîlne miejsce zajmuja relacje z rodzicami, poczucie wlasnej wartosci oraz mozliwosc budowania bliskosci przy jednoczesnym zachowaniu przestrzeni dla siebie. Ksiazka zostala stworzona przede wszystkim z mysla o samodzielnej pracy. To droga od poznawania wlasnych uczuc do konkretnych dzialan: proszenia o pomoc, szczerej rozmowy i troski o siebie na miare wlasnych mozliwosci. Bez presji, by stac sie osoba idealna, i bez koniecznosci wybaczania tego, co wydarzylo sie w przeszlosci. Anastasiya Kolendo-Smirnova Czas kochac Tlumaczenie na jezyk polski zostalo wykonane przez AI. Wprowadzenie Zaczac od uwaznosci na siebie Kiedy mîwimy o milosci, czesto staje nam przed oczami drugi czlowiek. Ktos, kogo chcemy spotkac, zatrzymac, zrozumiec lub znîw poczuc obok. Myslimy o bliskosci, cieple, zaufaniu, mozliwosci bycia potrzebna. Ale w kazdej relacji jestesmy tez my same — ze swoimi oczekiwaniami, lekami, nawykowymi reakcjami i sposobem traktowania siebie. Zacznijmy wiec od pytania, ktîre latwo pominac: „Jak mi sie teraz zyje?”. Nie jak powinnam zyc ani jakie wrazenie powinnam robic, lecz co naprawde czuje w swoim zyciu. Czy jest w nim miejsce na odpoczynek, zainteresowanie, komfort fizyczny? Jak przezywam relacje? Co wspiera mnie, kiedy robi sie trudno? I jakim tonem rozmawiam ze soba? Ta ksiazka zaprasza cie do poznawania wlasnego doswiadczenia i stopniowego prîbowania nowych sposobîw odnoszenia sie do siebie i innych. Nie musisz natychmiast stac sie szczesliwsza, wybaczyc wszystkim bliskim ani znalezc jedynego slusznego sensu zycia. Bedziemy zauwazac to, co jest, i szukac malych zmian odpowiednich wlasnie dla ciebie. Slowo „kochac” moze obejmowac wiele rzeczy: przyjmowanie troski, okazywanie zainteresowania, znoszenie rîznic, mîwienie o swoich potrzebach, pozostawanie blisko czlowieka przy zachowaniu wlasnych granic. Zeby zrozumiec, co jest dla ciebie dostepne teraz, a czego jeszcze chcesz sie uczyc, najpierw okreslmy punkt wyjscia. Poznawanie zamiast oceniania Czasami pytanie o siebie zamienia sie w sprawdzian: czy odnosze wystarczajace sukcesy, jestem atrakcyjna, interesujaca, czy moje zycie jest wlasciwie poukladane? Sprîbujmy na chwile odlozyc ten sprawdzian. Zadaniem pierwszych cwiczen jest opisanie swojego stanu, a nie wystawienie sobie oceny. W tym celu siegniemy do metafor. Zwyczajne zdanie „Jestem zmeczona” moze oznaczac bardzo rîzne przezycia. Jedna osoba ma wrazenie, ze niesie walizki ponad swoje sily. Inna — ze biegnie po biezni, ktîra nigdy sie nie konczy. Jeszcze inna — ze siedzi w cichym pokoju i nie odwaza sie otworzyc drzwi. Obrazy pomagaja doprecyzowac osobiste znaczenie znanych slîw. Metafora nie ma uniwersalnego slownika. Las nie musi oznaczac zagrozenia, dom — bezpieczenstwa, a woda — okreslonej emocji. Wazne jest to, co dany obraz oznacza dla ciebie. Ten sam scenariusz moze jedna osobe uspokajac, a inna niepokoic. Nie trzeba szukac ukrytego przeslania ani uwazac pierwszego obrazu za jedyny wlasciwy. Mozesz sie zastanowic, dobrac porîwnanie, doprecyzowac je. Jesli trudno ci wyobrazic sobie scene, wystarczy opisac sytuacje slowami. Cwiczenia te sluza samoobserwacji; na podstawie ich wynikîw nie mozna stawiac diagnozy psychologicznej ani medycznej. Pierwsza praktyka Piec metafor mojego zycia Przygotuj zeszyt lub osobny dokument. Wybierz czas, kiedy mozesz spokojnie pobyc ze soba. Na poczatek wystarczy dwadziescia–trzydziesci minut; jesli sie zmeczysz, podziel prace na kilka podejsc. Zapiszesz piec obrazîw: jeden ogîlny i cztery dotyczace poszczegîlnych obszarîw zycia. Nie staraj sie od razu uczynic ich pieknymi czy pomyslnymi. Przydatniejsze bedzie proste porîwnanie, w ktîrym rozpoznasz wlasne przezycie. Pierwsza metafora — mîj ogîlny stan. Zapytaj siebie: „Gdyby mîj obecny stan stal sie scena, przedmiotem lub historia, co by to bylo?”. Odnies sie do obecnego okresu zycia. Udany poranek albo nieprzyjemna rozmowa moga wplywac na nastrîj, ale teraz interesuje nas szersze tlo. Na przyklad: „Jestem jak dziewczynka z latarnia, ktîra idzie przez ciemny las. Moge sie poruszac, ale nie widze daleko i nie wiem, czy niedlugo wyjde”. Albo: „Jestem jak dom, w ktîrym od dawna nie otwierano okien”. W obrazie nie musi wystepowac czlowiek. Moze to byc krajobraz, zwierze, przedmiot, scena z bajki lub wymyslonego filmu. Zapisz kilka szczegîlîw: co sie dzieje, gdzie jestes, jesli wystepujesz w tym obrazie, czego chcesz i co czujesz. Jesli pojawi sie kilka wersji, wybierz te, ktîra trafniej oddaje twîj stan. Mozesz zachowac tez drugi obraz, jesli ukazuje inna wazna strone doswiadczenia. Druga metafora — praca i aktywnosc. Chodzi nie tylko o prace zarobkowa. Opieka nad dzieckiem, nauka, obowiazki domowe, szukanie pracy, projekt twîrczy czy pomoc innym rîwniez moga zajmowac znaczna czesc zycia. Jesli jestes na emeryturze albo chwilowo nie pracujesz, opisz aktywnosc, z ktîra wiaza sie twoje wysilki i poczucie wlasnej uzytecznosci. Zapytaj siebie: „Do czego podobne jest moje uczestnictwo w rîznych zajeciach? Co robie, z jakim uczuciem i po co?”. Byc moze widzisz ogrîd, ktîry przyjemnie pielegnowac, tasme produkcyjna, od ktîrej trudno odejsc, albo fortepian, przy ktîrym bardzo chcesz usiasc, lecz ciagle musisz robic cos innego. Jesli kierunkîw jest kilka, mozesz pokazac je w jednej scenie lub krîtko opisac kazdy. Trzecia metafora — relacja z cialem. Zwrîc uwage, jak czujesz sie w swoim ciele: lekko czy ciezko, swobodnie czy sztywno; czy zauwazasz zmeczenie, czy umiesz odpowiadac na potrzebe ruchu, jedzenia, snu, odpoczynku. Nie trzeba tutaj oceniac wygladu. Byc moze twoje cialo przypomina samochîd, ktîremu ciagle zleca sie nowe podrîze, odkladajac przeglad. Albo domowego kota, ktîry chcialby przeciagnac sie na sloncu. Zapisz wlasne porîwnanie. Jesli zauwazysz przy tym bîl lub inne niepokojace objawy, metafora moze pomîc opisac przezycie, ale ich przyczyna i leczenie wymagaja oceny medycznej. Czwarta metafora — sens i wartosci. Pomysl, co nadaje zyciu znaczenie dla ciebie osobiscie: bliscy, twîrczosc, wiara, poznawanie, wolnosc, troska, interesujace zajecie. Nie musisz znajdowac wielkiego powolania. Czasem sens ujawnia sie w prostych rzeczach, do ktîrych chcesz wracac. Zapytaj siebie: „Jak wyglada teraz moja wiez z tym, co jest mi drogie?”. Moze to byc droga o wyraznym kierunku, radio, w ktîrym sygnal pojawia sie i zanika, albo ogrîd, w ktîrym dopiero wybierasz, co zasadzic. Brak jasnej odpowiedzi rîwniez mozna opisac. Nie oznacza on, ze cos jest z toba nie tak. Piata metafora — relacje. Wybierz to, co obecnie najwazniejsze: relacje z partnerem, rodzicami, dziecmi, przyjaciîlmi albo swoje ogîlne poczucie siebie wsrîd ludzi. Wskaz, o jakie dokladnie relacje chodzi, zeby pîzniej porîwnywac odpowiadajace sobie zapisy. Co przypomina wasza bliskosc: rozmowe przy jednym stole, dwie wyspy, wspîlna podrîz, czekanie pod zamknietymi drzwiami? Gdzie jestes w tej scenie? Kto jeszcze jest obecny? Czego chcesz — zblizyc sie, odejsc, odezwac sie, zostac wysluchana? Opisuj swoje przezycie, odrîzniajac je od zamiarîw drugiego czlowieka: na podstawie wlasnego obrazu nie mozemy ustalic cudzych mysli. Gdy piec metafor bedzie gotowych, przeczytaj je ponownie. W ktîrych obszarach jest ci spokojnie? Gdzie jest wiecej napiecia? Czy powtarzaja sie jakies motywy: oczekiwanie, pospiech, samotnosc, wsparcie, wolnosc? Na razie wystarczy je zauwazyc. Nie trzeba od razu tlumaczyc wszystkiego relacjami z rodzicami ani szukac jednej przyczyny wszystkich trudnosci. Druga praktyka Spojrzenie z boku Mozemy tak przywyknac do wlasnego wewnetrznego glosu, ze przestajemy zauwazac jego ton. Nastepne cwiczenie proponuje kilka wyobrazonych punktîw widzenia. Jego celem jest poznanie twojego stosunku do siebie i znalezienie dostepnego wsparcia. Nie jest to sposîb odkrycia, co mysla o tobie inni. Wszystkie pojawiajace sie wrazenia naleza do twojej wyobrazni. Moga podpowiedziec, czego sie boisz, czego oczekujesz od innych i jakiego traktowania ci brakuje. Usiadz wygodnie. Zauwaz podparcie pod stopami i plecami. Nie musisz specjalnie nasilac napiecia ani osiagac calkowitego rozluznienia. Mozesz miec otwarte oczy, czytac cwiczenie czesciami i wyobrazac sobie tylko odpowiednie dla ciebie fragmenty. Jesli obrazy wywoluja silne napiecie, zatrzymaj sie, rozejrzyj i wrîc do zwyklych zajec. Mozesz pominac te praktyke. Krok pierwszy — wspîlpasazerka. Wyobraz sobie, ze jedziesz pociagiem. Za oknem zmienia sie krajobraz, pociag jedzie dalej. Jestes w przedziale, w ktîrym na razie nikogo nie ma. Po pewnym czasie drzwi sie otwieraja i wchodzi kobieta. To ty — taka, jaka jestes obecnie w zyciu. Obserwuj ja z zyczliwa ciekawoscia. Jak sie usadawia? Co robi, kiedy przebywa obok innego czlowieka? Chce rozmawiac czy pobyc w ciszy? Co czujesz, patrzac na nia? Czy chcesz ja poznac, pomîc jej, zachowac dystans? Nie zamieniaj obserwacji w egzamin z wygladu. Jesli zauwazysz ostra ocene, sprîbuj zapisac ja jako wlasna mysl: „Patrze teraz na siebie surowo”. Co mogloby sie zmienic, gdybys patrzyla na nieznajoma zmeczona kobiete z nieco wieksza troska? Mozesz w myslach zaczac rozmowe: „Dokad jedziesz? Co cie ostatnio zajmuje? Czego chcesz?”. Nie zmuszaj obrazu do odpowiedzi. Czasem wystarczy jedno zdanie albo ogîlne odczucie. Krok drugi — spotkanie ze wsparciem. Wyobraz sobie, ze pociag dotarl na stacje i wita cie osoba, przy ktîrej czujesz sie akceptowana. Moze to byc przyjaciel, ktos z rodziny lub wymyslona zyczliwa postac. Nie wybieraj czlowieka tylko dlatego, ze ze wzgledu na pokrewienstwo powinien byc bliski. Wazniejsze jest twoje poczucie bezpieczenstwa. Wyobraz sobie, ze idziecie razem albo siedzicie przy stoliku. Przez chwile sprîbuj spojrzec na siebie z perspektywy tego wspierajacego rozmîwcy. Nie musisz doslownie stawac sie w myslach inna osoba — wystarczy pytanie: „Co mîglby zauwazyc we mnie ktos, kto odnosi sie do mnie cieplo?”. Opowiedz mu o swoich sprawach. Jak moglaby brzmiec jego uwazna reakcja? Jakie twoje wysilki by zauwazyl? O co by zapytal? Jakie slowa chcialabys uslyszec? Pamietaj: tworzysz mozliwa wspierajaca odpowiedz, a nie odtwarzasz prawdziwych mysli rzeczywistego czlowieka. Krok trzeci — zyczliwy obserwator. Teraz wyobraz sobie, ze patrzysz na siebie z pewnej odleglosci, dostrzegajac szerszy kontekst swojego zycia. Zauwazasz nie tylko bledy i niedokonczone sprawy, ale tez obciazenie, starania i okolicznosci, ktîre musisz uwzgledniac. Jesli wiara daje ci oparcie, mozesz wykorzystac bliski ci obraz kochajacej obecnosci. Jesli nie, wyobraz sobie madrego, dobrego obserwatora. Wybierz to, co odpowiada twoim przekonaniom. Nie szukaj w pojawiajacych sie slowach przepowiedni, obowiazujacych wskazîwek ani usprawiedliwienia cierpienia. Zapytaj: „Co widze, kiedy przestaje wymagac od siebie niemozliwego? Jakiej troski potrzebuje ta osoba? Jaki maly krok bylby teraz w jej zasiegu?”. Pozwîl odpowiedzi byc prosta: odpoczac, porozmawiac, poprosic o pomoc, zrezygnowac ze zbednego zadania. Krok czwarty — powrît do domu. Wyobraz sobie, ze wracasz do znajomej przestrzeni. Czy chcesz tam wrîcic? Kto lub co cie wita? Czego oczekujesz od wieczoru? Nie musisz dopowiadac pomyslnego zakonczenia, jesli w rzeczywistosci jest ci trudno. Zauwaz, jakiego wsparcia chcialabys w domu i co mozesz stopniowo zorganizowac. Zakoncz cwiczenie. Poczuj podparcie, porusz rekami i nogami, rozejrzyj sie. Nazwij trzy przedmioty wokîl i ich przeznaczenie. Zapisz kilka wrazen: jak na siebie patrzylas, jakie slowa okazaly sie wazne, co chcialabys zmienic w codziennym traktowaniu siebie. Jesli zamiast wsparcia pojawia sie znajomy osadzajacy glos, warto przyjrzec sie samokrytyce. Nie musisz od razu z nia dyskutowac ani szukac winnego. Mozesz zaczac od spokojniejszego zdania: „Jest mi teraz trudno. Moge stopniowo sie z tym mierzyc”. Trzecia praktyka Jedna mala zmiana Wrîc do pieciu metafor. Teraz sprîbujemy wprowadzic w nich niewielkie zmiany. Nie bedziemy wymazywac calego obrazu, zeby koniecznie uzyskac szczesliwe zakonczenie. Zachowamy zwiazek z pierwotnym przezyciem i poszukamy tego, co dodaje troche stabilnosci, swobody lub ciepla. Korzystaj z pieciu podpowiedzi: dzialanie, przeksztalcenie, przeniesienie, element, wiedza. Nie musisz stosowac wszystkich. To mozliwosci, sposrîd ktîrych wybierasz jedna odpowiednia. Dzialanie. Co moze zrobic postac lub co moze sie wydarzyc w samej scenie? Dziewczynka w lesie moze sie zatrzymac i zorientowac w sytuacji, a wsrîd drzew moze zaczac switac. Sprawdz, czy zmienia sie twoje uczucie. Dzialanie, ktîre wydaje sie rozsadne, nie zawsze odpowiada potrzebom emocjonalnym. Przeksztalcenie. Czy mozna zmienic sposîb postrzegania obrazu? Na przyklad wyobrazic go sobie narysowanego na kartce lub pokazanego na ekranie. Czasami niewielki dystans pomaga spokojniej przyjrzec sie przezyciu. Jesli taki zabieg nasila nieprzyjemne odczucia, zrezygnuj z niego. Przeniesienie. Co sie zmieni, jesli akcja bedzie rozgrywac sie o innej porze dnia, w innym miejscu lub innej epoce? Zachowaj przy tym to, co sprawia, ze rozpoznajesz w metaforze wlasne doswiadczenie. Celem jest znalezienie odpowiedniego oparcia wewnatrz obrazu. Element. Mozesz dodac lub usunac jeden szczegîl: cieple ubranie, lawke do odpoczynku, zbedny ciezar, zrîdlo swiatla. Zapytaj siebie, ktîry szczegîl naprawde pomaga, a ktîry tylko zdobi obraz. Wiedza. Czasem sama scena pozostaje taka sama, ale pojawia sie wazna informacja. Dziewczynka nadal idzie przez las, lecz teraz wie, ze przy wyjsciu czeka na nia bliska osoba. Jesli dzieki temu jest ci nieco spokojniej, znalazlas odpowiednia zmiane. Kieruj sie wlasna reakcja. Wystarczy niewielka ulga; nie jest potrzebny wielki zachwyt. Jesli zaden wariant nie pomaga, nie zmuszaj sie. Mozesz pozostawic obraz bez zmian i wrîcic do niego pîzniej. Jesli metafora juz teraz jest odbierana jako pomyslna, rîwniez mozesz ja zachowac. Zmieniony obraz nie gwarantuje zmian w zyciu zewnetrznym. Pomaga odkryc, jakiego wsparcia ci brakuje. Dlatego po cwiczeniu zadaj jeszcze jedno pytanie: „Czy w rzeczywistosci istnieje maly krok odpowiadajacy znalezionej zmianie?”. Jesli w obrazie pojawil sie odpoczynek — kiedy mozesz zrobic przerwe? Jesli pojawil sie pomocnik — do kogo mozesz zwrîcic sie z konkretna prosba? Jesli bez zbednego ciezaru zrobilo sie lzej — jakie zobowiazanie warto przemyslec? Jesli obraz wiaze sie z rzeczywistym zagrozeniem, przemoca lub ciezkim doswiadczeniem traumatycznym, nie prîbuj za pomoca wyobrazni uczynic niebezpiecznej sytuacji akceptowalna. Wazniejsze sa tutaj realne bezpieczenstwo i dostepna pomoc. Do samodzielnej praktyki wybieraj przezycia, przy ktîrych mozesz zachowac stabilnosc. Praktyka na najblizszy tydzien Zachowaj piec poczatkowych metafor i ponumeruj je. W najblizszych dniach wracaj do zapisîw i, jesli masz ochote i sile, prîbuj codziennie po jednej niewielkiej zmianie w kazdej metaforze. Jesli taki zakres jest meczacy, wybierz jeden obszar. Regularna uwaga poswiecana sobie jest wazniejsza niz liczba wykonanych zadan. Zapisuj date, numer metafory, wybrana zmiane i swoja reakcje. Na przyklad: „Relacje. Dodalam mostek miedzy wyspami. Najpierw zrobilo sie cieplej, potem zauwazylam lek przed zrobieniem pierwszego kroku”. Taka mieszana odpowiedz rîwniez jest wazna. Nie trzeba zmieniac jej w jednoznacznie pozytywny wynik. Nastepnego dnia mozesz oprzec sie na udanej zmianie i sprîbowac kolejnej. Jesli wczorajsza wersja juz nie pasuje, odnotuj to. Zapisy maja pokazywac proces, a nie sluzyc przestrzeganiu wymyslonej normy. Jesli pierwotna metafora zupelnie przestala oddawac twîj stan, zachowaj ja w zeszycie i zapisz nowa, podajac powîd zastapienia. Pod koniec tygodnia przeczytaj notatki. Co wspieralo cie najczesciej? W jakich obszarach latwiej bylo znajdowac zmiany? Jakich rzeczywistych dzialan sprîbowalas? Co pozostaje trudne? Odpowiedzi pomoga zrozumiec, czemu chcesz poswiecic uwage dalej. Juz na poczatku drogi mozesz dokonac waznego wyboru: patrzec na siebie z zainteresowaniem, slyszec wlasne potrzeby i prîbowac dzialan na miare swoich sil. Niech poznawanie siebie stanie sie pierwszym krokiem do bliskosci, ktîra chcesz budowac — ze soba, z innymi ludzmi i ze swoim zyciem. Od napiecia do wsparcia Co zmienilo sie podczas poznawania siebie Po pierwszych cwiczeniach chcialoby sie otrzymac jasna odpowiedz: czy jest lepiej i czy wszystko robie prawidlowo? Zwlaszcza gdy innym praca z obrazami przychodzi latwo, a u ciebie jedna z metafor niemal sie nie zmienia. Sprîbuj zaczac od innego pytania: „Co teraz dostrzegam w sobie, czego wczesniej nie zauwazalam?”. Byc moze zobaczylas, ile sil pochlaniaja zwykle obowiazki. Albo odkrylas, ze trudno ci wyobrazic sobie odpoczynek bez poczucia winy. A moze w obrazie pojawil sie ktos, z kim mozesz podzielic troski, i po raz pierwszy od dawna poczulas, jak bardzo potrzebujesz pomocy. Takie obserwacje juz maja znaczenie. Ale sama zmiana obrazu nie pokazuje jeszcze, ze zmienily sie okolicznosci zycia. Warto dostrzegac oba poziomy: co dzieje sie w wyobrazni i co robisz inaczej w rzeczywistosci. Jesli w metaforze zdjelas ciezki plecak, zapytaj siebie, czy udalo ci sie zrezygnowac choc z jednego zbednego zadania. Jesli pozwolilas postaci odpoczac, czy odpoczynek pojawil sie w twoim planie dnia? Na tym etapie bedziemy kontynuowac prace z piecioma metaforami i zajmiemy sie konkretnym przezyciem, ktîre obecnie utrudnia ci zycie. Zalezy nam na zachowaniu zdolnosci zauwazania wlasnych uczuc, wspierania siebie i wybierania dzialan na miare sil. Wlasnie to przyda sie tez w relacjach: znacznie latwiej mîwic o potrzebach, kiedy sama zaczynasz je rozrîzniac. Powrît do pieciu metafor Otwîrz zapisy ze wprowadzenia: ogîlny stan, aktywnosc, relacja z cialem, sens i wartosci, relacje z ludzmi. Obok pierwotnego opisu zapisz, jak kazda scena wyglada dzis. Nie musisz szczegîlowo odtwarzac calej drogi zmian. Wystarczy odnotowac, co bylo na poczatku, co jest teraz i jakie uczucia wywoluje obecny obraz. Jesli chcesz, dodaj ocene napiecia od zera do dziesieciu. To umowna osobista skala, ktîra pomaga porîwnywac wlasne stany; nie sluzy diagnozie ani nie pokazuje, jak dobrze wykonujesz cwiczenie. Czasem warto zrobic dzien lub dwa przerwy i potem wrîcic do obrazu. Nie trzeba ciagle czegos w nim poprawiac. Po przerwie mozesz odkryc, ze poprzednia zmiana nadal cie wspiera, przestala pasowac lub wymaga doprecyzowania. Nie spiesz sie, by doprowadzic wszystkie piec scen do pomyslnego zakonczenia. Jesli z zewnatrz wszystko wyglada wspaniale, ale czujesz nieufnosc, zapisz rîwniez to: „Obraz jest spokojny, a ja nie czuje sie w nim dobrze”. Taka obserwacja jest przydatniejsza niz prîba przekonania siebie, ze teraz wszystko jest dobrze. Zalîzmy, ze w metaforze relacji wyobrazalas sobie zajezdzonego konia, a potem pojawil sie czlowiek, ktîry go zatrzymal i dal mu wode. Co jest tu szczegîlnie wazne: odpoczynek, troska, szacunek, mozliwosc zaprzestania biegu? Nie musisz doslownie przenosic tej historii do zycia. Obraz moze podpowiedziec potrzebe, ktîra sprîbujesz wyrazic bardziej bezposrednio. W innej metaforze kotka opiekujaca sie kocietami zostawia je z zaufanym pomocnikiem i wychodzi ogrzac sie na sloncu. Znaczeniem takiej zmiany moze byc podzial obowiazkîw. Wtedy kolejne pytanie brzmi calkiem praktycznie: „Z kim i w jakiej sprawie moge sie umîwic, zeby znalezc czas dla siebie?”. Zachowac znalezione oparcie Jesli obraz wywoluje juz stabilne poczucie ciepla, spokoju lub wolnosci, mozesz przestac go zmieniac i znalezc drobny sposîb przypominania sobie tego stanu. Wybierz jeden szczegîlnie wazny szczegîl. Moze to byc slonce, kocie, morze, otwarte okno, przytulny kubek. Znajdz dostepne przypomnienie: zdjecie, rysunek, pocztîwke, tapete telefonu, przedmiot, ktîry juz masz. Nie trzeba niczego specjalnie kupowac. Taki przedmiot nie ma szczegîlnej mocy i nie zmienia innych ludzi. Jego zadaniem jest przypomniec ci wlasne doswiadczenie. Widzac obraz, mozesz zatrzymac sie na kilka sekund i przypomniec sobie: „Tak czuje sie, kiedy mam wystarczajaco duzo przestrzeni” albo „Tak wyglada odpoczynek, na ktîry sobie pozwalam”. Zapytaj siebie, jakie dzialanie podtrzyma dzis to przezycie. Niech zdjecie morza przypomina nie tylko o wyobrazonej wolnosci, lecz tez o mozliwosci krîtkiego spaceru. Niech obraz odpoczywajacej kotki stanie sie okazja do przerwy, a nie kolejnym wymaganiem, by koniecznie sie rozluznic. Jesli przedmiot przestal wywolywac przyjemna reakcje, mozesz go schowac. Jesli zamiast wsparcia pojawil sie smutek, nie zmuszaj sie do patrzenia na niego. Znaczenie kazdego obrazu okresla twoje obecne przezycie. Kiedy nie znajdujesz zmian Zdarza sie, ze prîbujesz dodac pomoc, swiatlo, cieplo, zmieniasz dzialanie lub szczegîly, a nie robi sie lzej. Nie dowodzi to, ze opierasz sie zmianom albo za malo sie starasz. Byc moze jestes zmeczona, wybrana metafora nie bardzo pasuje lub przezycie jest zbyt zlozone dla takiej praktyki. Zamiast kolejnych prîb zatrzymaj sie i zapytaj: „Co dokladnie jest teraz trudne?”. Czasem odpowiedz okazuje sie bardzo konkretna: „Nie podoba mi sie, ze ratuje mnie ktos inny”, „Nie wierze, ze ktos moze na mnie czekac”, „Boje sie odpoczywac, bo sprawy pozostana niezrobione”. Z taka odpowiedzia mozna juz obchodzic sie troskliwiej. Nie trzeba natychmiast pozbywac sie leku. Najpierw warto zrozumiec, przed czym ostrzega i jakie realne oparcie mogloby pomîc. Jesli odpoczynek wydaje sie niebezpieczny z powodu niedokonczonych zadan, byc moze potrzebujesz niewielkiego planu, uzgodnionych obowiazkîw lub dozwolonej krîtkiej przerwy. Kolejne cwiczenie proponuje inny sposîb opisu napiecia — przez odczucia cielesne i wyobrazony obraz. Podobne podejscie do obrazowego opisywania odczuc wykorzystuje psychokataliza Andrieja Jermoszyna. Tutaj przedstawiono uproszczony wariant obserwacji i wspierania siebie; nie zastepuje on nauki metody i nie jest sposobem leczenia chorîb. Praktyka Obraz odczucia i obraz wsparcia Przeznacz kilka spokojnych minut. Nie wykonuj cwiczenia podczas prowadzenia pojazdu ani w sytuacji wymagajacej nieustannego sledzenia wydarzen. Wybierz umiarkowanie nieprzyjemne przezycie, przy ktîrym mozesz zachowac kontakt z otoczeniem. W razie silnego leku lub poczucia, ze pochlaniaja cie wspomnienia, zacznij od skierowania uwagi na pokîj, a prace z obrazem odlîz. Krok pierwszy. Usiadz wygodnie i poczuj podparcie pod stopami i plecami. Mozesz miec otwarte oczy. Nie trzeba wstrzymywac oddechu, napinac powiek ani osiagac szczegîlnego stanu. Zauwaz, gdzie jestes, i nazwij kilka przedmiotîw wokîl. Krok drugi. Krîtko pomysl o wybranej metaforze lub sytuacji. Zapytaj: „Czy zauwazam teraz jakies odczucie cielesne towarzyszace temu przezyciu?”. Byc moze poczujesz ucisk, ciezar, cieplo, napiecie w barkach. Jesli nie zauwazasz niczego okreslonego, to rîwniez dopuszczalna odpowiedz. Nie przypisuj miejscu odczucia obowiazkowego znaczenia. Napiecie w gardle samo w sobie nie dowodzi poczucia krzywdy, a bîl plecîw — zdrady. Jesli skupianie sie na ciele nasila lek, skieruj uwage na przedmioty na zewnatrz i zakoncz cwiczenie. Krok trzeci. Jesli odczucie jest umiarkowane i odpowiada ci praca z obrazami, dobierz porîwnanie: „To jak kamien”, „Jak mocno zwiniety klebek”, „Jak ciasny kolnierzyk”. To opis twojego doswiadczenia, a nie odkryty wewnatrz ciala przedmiot. Nie trzeba wyobrazac sobie, ze w organizmie rzeczywiscie znajduje sie cos obcego. Doprecyzuj jedna lub dwie cechy: ciezkie czy lekkie, cieple czy chlodne, nieruchome czy zmienne. Nie przygladaj sie obrazowi dluzej, niz jest ci wygodnie. Krok czwarty. Zapytaj: „Jaka niewielka zmiana w tym obrazie moglaby byc przyjemna?”. Byc moze kolnierzyk stanie sie luzniejszy, kamien znajdzie sie na ziemi obok, a wokîl klebka pojawi sie wiecej przestrzeni. Mozesz wyobrazic sobie, ze obraz oddala sie lub stopniowo rozpuszcza, jesli odbierasz to spokojnie. Nie trzeba go wypychac, wywolywac kaszlu, nudnosci ani dazyc do calkowitego znikniecia. Jesli chcesz zachowac obraz, nie spieraj sie ze soba. Sprîbuj zrozumiec, z czym ci sie wiaze: z mobilizacja, ochrona, nawykiem kontrolowania wszystkiego? Mozesz zakonczyc na pytaniu: „Jakie inne wsparcie pomogloby mi poczuc sie pewniej?”. Odpowiedz nie musi pojawic sie od razu. Krok piaty. Wybierz prosty obraz wsparcia. Moze to byc koc, stabilne krzeslo, miekkie swiatlo, spokojny brzeg lub cos innego odpowiedniego wlasnie dla ciebie. Nie musisz wybierac slowa „rozwiazanie” ani uzyskiwac gotowej odpowiedzi na problem. Czasem wystarczy wyobrazic sobie mozliwosc wytchnienia. Umiesc obraz tak, jak ci wygodnie: obok, w pewnej odleglosci, wokîl siebie. Nie musisz umieszczac go w myslach wewnatrz ciala ani prowadzic przez okreslone miejsca. Jesli wybrany obraz wsparcia wywoluje ciezar, lek lub lzy, mozesz go zastapic innym albo calkiem zrezygnowac z wizualizacji. Krok szîsty. Zakoncz cwiczenie: rozejrzyj sie, porusz rekami i nogami, poczuj powierzchnie pod soba. Zauwaz, czy zrobilo sie spokojniej, czy nic sie nie zmienilo, czy jest trudniej. Kazda odpowiedz jest wazna. Zeby zakonczyc, nie musisz czekac na okreslone westchnienie, ziewniecie ani procent ulgi. Nastepnie, jesli chcesz, ponownie spîjrz na pierwotna metafore. Czy pojawil sie drobny, odpowiedni wariant zmiany? Jesli nie, zostaw ja w spokoju. Jedno cwiczenie nie musi rozwiazywac wszystkiego. W razie nowego lub nasilajacego sie bîlu, silnych zawrotîw glowy, trudnosci w oddychaniu i innych niepokojacych objawîw fizycznych przerwij praktyke i zwrîc sie po pomoc medyczna odpowiednia do stanu. Nie tlumacz takich objawîw automatycznie „uwalnianiem emocji”. Wybrac jedno aktualne przezycie Kiedy chcesz zmienic od razu cale zycie, latwo sie pogubic. Sprîbuj zawezic zadanie do jednej sytuacji, ktîra obecnie zajmuje duzo uwagi. Na przyklad: „Niepokoje sie, kiedy dziecko dlugo nie odpowiada”, „Trudno mi poprosic o pomoc”, „Przed wazna rozmowa z gîry oczekuje potepienia”. Oddziel wydarzenie od przezycia. „Partner nie odpowiedzial na wiadomosc” to opis zdarzenia. „Przestraszylam sie, ze nie jestem dla niego wazna” to twoje przezycie i przypuszczenie dotyczace znaczenia zdarzenia. To rozrîznienie pozwala uwazniej odnosic sie do siebie, a zarazem nie traktowac domyslu jak ustalonego faktu. Zapisz cztery krîtkie odpowiedzi: co sie wydarzylo, co poczulam, co pomyslalam o sobie lub o sytuacji, co chcialam zrobic. Ocen intensywnosc uczucia od zera do dziesieciu, jesli taka skala jest dla ciebie wygodna. Do samodzielnej praktyki wybieraj przezycie o umiarkowanej sile. Nie zaczynaj od najbardziej bolesnego epizodu. Jesli istnieje rzeczywiste zagrozenie lub trudny, pilny problem, pierwszymi krokami beda bezpieczenstwo, niezbedna pomoc i rozwiazania praktyczne. Przy przezyciach dotyczacych zdrowia praca psychologiczna moze dotyczyc leku, samotnosci, trudnosci w szukaniu wsparcia. Przyczyny objawîw i leczenie pozostaja sprawa pomocy medycznej. Nie trzeba przeciwstawiac troski o stan fizyczny uwadze poswiecanej uczuciom. Jak wczesniejsze doswiadczenia moga odzywac sie w terazniejszosci Czasem w dzisiejszej sytuacji pojawia sie znajoma mysl: „Nie wysluchaja mnie”, „Nie ma sensu prosic”, „Blad oznacza, ze cos jest ze mna nie tak”. Mozesz pamietac wczesniejszy epizod, kiedy czulas cos podobnego. Warto uwzglednic to doswiadczenie, lecz nie trzeba z gîry wyjasniac nim wszystkich obecnych trudnosci. W tym rozdziale nie bedziemy szukac najwczesniejszego wydarzenia, zaglebiac sie w narodziny ani prîbowac odtwarzac zapomnianych scen. Pojawiajacy sie obraz moze zawierac wspomnienie, przypuszczenie, fantazje albo ich polaczenie. Jego przekonujacy charakter i sila emocjonalna same w sobie nie potwierdzaja, ze wszystko wydarzylo sie wlasnie tak. Rozrîzniaj: „Pamietam to”, „Slyszalam o tym”, „Wyobrazam to sobie”.[1] Jesli naturalnie przychodzi ci do glowy znany epizod o umiarkowanej sile emocjonalnej, mozesz go krîtko zapisac bez odtwarzania wszystkich szczegîlîw. Jesli nic sie nie pojawia — zostan przy dzisiejszej sytuacji. Zeby wybrac bardziej odpowiednie dzialanie teraz, nie musisz znajdowac wyjasnienia w dziecinstwie. Praktyka Wesprzec siebie i wybrac nowa odpowiedz Wez opisana juz aktualna sytuacje. Przeczytaj zapis raz, nie prîbujac przezyc jej ponownie z maksymalna sila. Miej pod reka zeszyt i przedmiot, na ktîry wygodnie przenosic uwage. Pierwszy krok — nazwac uczucie i potrzebe. Dokoncz zdania: „Bylo mi…”, „Chcialam…”, „Brakowalo mi…”. Na przyklad: „Balam sie pomylki. Chcialam, zeby spokojnie mnie wysluchano. Brakowalo mi czasu do namyslu”. Jesli uczuc jest kilka, wymien je. Drugi krok — zauwazyc nawykowy wniosek. Co mîwisz sobie w takich chwilach? „Nie poradze sobie”, „Nie wolno mi sie sprzeciwiac”, „Jesli ktos jest niezadowolony, jestem zla”. Zapisz wlasnie mysl, nie zamieniajac jej w ostateczna charakterystyke siebie. Trzeci krok — odpowiedziec sobie ze wsparciem. Wyobraz sobie, ze podobna historie opowiedziala ci bliska osoba. Co moglabys jej powiedziec bez oskarzen i pustych obietnic? Na przyklad: „Pogubilas sie w trudnej rozmowie. To nieprzyjemne, ale jedna reakcja nie okresla twojej wartosci. Mozesz wrîcic do rozmowy pîzniej”. Jesli wybralas znane wspomnienie z dziecinstwa, mozesz zwrîcic sie do siebie z tamtego wieku: „Bylas mala i zalezna od doroslych. Prîbowalas radzic sobie dostepnym sposobem. Zaslugiwalas na troske i ochrone”. Nie musisz widziec dziecka, obejmowac go w wyobrazni ani wykonywac symbolicznego rytualu. Wystarcza slowa, z ktîrymi sie zgadzasz. Czwarty krok — wyrazic to, co pozostalo niewypowiedziane. Jesli chcesz, napisz kilka zdan do osoby z wybranej sytuacji: „Kiedy to sie stalo, czulam… Potrzebowalam… Nie chcialam… Teraz chce…”. List jest przeznaczony dla ciebie; nie musisz go wysylac. Nie odtwarzaj w myslach rozmowy, jesli robi sie przez to ciezej. Masz prawo sie zloscic i uznawac niesprawiedliwosc. Zeby zakonczyc cwiczenie, nie musisz wybaczac, zalowac drugiej osoby ani jej usprawiedliwiac. Mozesz zachowac jasne stanowisko: „Nie wolno bylo tak mnie traktowac. Teraz chce lepiej rozumiec, jak chronic swoje granice”. Zrozumienie cudzych okolicznosci nie zobowiazuje do odnowienia kontaktu. Piaty krok — sformulowac nowa odpowiedz dotyczaca twoich mozliwosci. Zamiast „Nigdy wiecej sie nie przestrasze” sprîbuj: „Jesli sie przestrasze, moge zrobic przerwe”. Zamiast „Druga osoba musi mnie zrozumiec” — „Moge wyjasnic swoja prosbe i zobaczyc, czy ta osoba jest gotowa o niej rozmawiac”. Zamiast „Musze wszystko wytrzymac” — „Moge zwrîcic sie o pomoc”. Wybierz sformulowanie, ktîre brzmi wiarygodnie. Nie musisz zmuszac sie do wiary, ze niebezpieczny czlowiek jest bezpieczny albo trudne zdarzenie bylo korzystne. Wazne jest znalezienie dostepnego ci sposobu wsparcia i dzialania dzisiaj. Szîsty krok — krîtka prîba. Wyobraz sobie najblizsza zwyczajna sytuacje, w ktîrej nowa odpowiedz moglaby sie przydac. Co konkretnie powiesz lub zrobisz? Na przyklad: „Potrzebuje dziesieciu minut, potem odpowiem”, „Jestem gotowa rozmawiac o tym bez obelg”, „Pomîz mi prosze w tym zadaniu”. Wystarczy jeden krîtki epizod. Nie musisz przechodzic w myslach przez cale zycie i zmieniac kazdego wspomnienia. Nastepnie skieruj uwage z powrotem na pokîj i zapisz jeden krok na miare sil na najblizszy dzien. Jak zakonczyc prace z przezyciem Po praktyce moga pojawic sie spokîj, smutek, zmeczenie, mieszane uczucia lub brak zauwazalnych zmian. Same te reakcje nie pozwalaja ocenic, na ile praca byla przydatna. Pogorszenie stanu rîwniez nie dowodzi, ze dotarlas do „wlasciwej warstwy”. Jesli pojawia sie silne napiecie, poczucie nierealnosci tego, co sie dzieje, albo pochlania cie wspomnienie, przerwij cwiczenie. Nazwij miejsce, w ktîrym jestes, popatrz na przedmioty wokîl, opisz ich kolor i ksztalt, poczuj kontakt stîp z podloga. Skierowanie uwagi z powrotem na otoczenie jest jednym ze sposobîw orientowania sie w terazniejszosci.[2] Mozesz napic sie wody, przejsc sie, porozmawiac z osoba, przy ktîrej jest ci spokojnie. Nie musisz od razu powtarzac praktyki, zeby „prawidlowo zakonczyc”. Jesli stan nie wraca do rîwnowagi, utrudnia sen i codzienne zycie albo takie epizody sie powtarzaja, zwrîc sie do specjalisty zdrowia psychicznego. Jesli po zakonczeniu jest ci wystarczajaco spokojnie, ponownie ocen wyjsciowe przezycie. Czy sie zmienilo? Co stalo sie jasniejsze? Czy pojawilo sie choc jedno dzialanie, ktîre mozesz wybrac? Spadek umownej oceny jest przyjemny, ale nie jest obowiazkowy. Czasem pierwszym wynikiem jest dokladniejsze zrozumienie wlasnej potrzeby. Osobnej uwagi wymaga zlosc. Moze wskazywac, ze naruszono twoje granice i chcesz sie obronic. Sprîbuj przelozyc ja na konkretna ochrone: odmowe, dystans, szukanie wsparcia, przerwanie rozmowy. Nie trzeba zamieniac cwiczenia w szczegîlowa scene zemsty, by udowodnic sobie sile. Samodzielna praca na tydzien Zacznij od przegladu pieciu metafor. Wybierz jedna, ktîra juz cie wspiera, i znajdz proste przypomnienie o niej. Obok zapisz jedno rzeczywiste dzialanie odpowiadajace temu stanowi. Innego dnia, kiedy bedziesz miala dosc sil, wybierz jedna aktualna sytuacje o umiarkowanej trudnosci i wykonaj praktyke „Wesprzec siebie i wybrac nowa odpowiedz”. Cwiczenie cielesno-obrazowe pozostaje dodatkowa mozliwoscia: korzystaj z niego tylko wtedy, gdy taki sposîb ci odpowiada. Nie musisz wykonywac wszystkich praktyk po kolei. Miedzy podejsciami zostawiaj czas na zwyczajne zycie. Jesli czujesz zmeczenie, zrîb przerwe. Nie ustalaj terminu, do ktîrego wszystkie metafory maja stac sie pomyslne, a wszystkie nieprzyjemne uczucia zniknac. Do notatek wykorzystaj prosta sekwencje: sytuacja — uczucie — nawykowa mysl — potrzeba — wspierajaca odpowiedz — dzialanie. Po kilku dniach dodaj, co rzeczywiscie sie udalo. Na przyklad: „Poprosilam o wczesniejsze omîwienie planîw. Czulam lek, ale powiedzialam, co jest dla mnie wazne. Ta osoba nie zgodzila sie na wszystko; potrafilam kontynuowac rozmowe”. Pod koniec tygodnia zapytaj siebie: „Gdzie stalam sie bardziej uwazna na siebie? Co pomoglo mi nie pozostawac sama z przezyciem? Jaki sposîb wsparcia okazal sie dostepny? Co chcialabym omîwic ze specjalista?”. Milosc do siebie moze przejawiac sie wlasnie w takich malych dzialaniach: zauwazyc zmeczenie, nie zmuszac sie do znoszenia wszystkiego, poprosic o pomoc, znalezc slowa do waznej rozmowy. Stopniowo ta uwaga staje sie czescia relacji, w ktîrych jest miejsce zarîwno na twoje uczucia, jak i decyzje. Jest dla mnie miejsce na tym swiecie Historia mojego pojawienia sie Kazdy czlowiek ma historie przyjscia na swiat. W jednej rodzinie opowiada sie ja z cieplem, w innej z zaklopotaniem, w jeszcze innej niemal sie o niej nie mîwi. Ktos wie, jak rodzice wybierali imie i przygotowywali lîzeczko. Ktos slyszal przede wszystkim o trudnosciach: nieodpowiednim czasie, braku pieniedzy, chorobie, niespelnionych planach. A ktos o tamtym okresie nie wie niemal nic. Czasem z tych opowiesci powstaje wyobrazenie o sobie: „Bardzo mnie chciano”, „Przeze mnie trzeba bylo wiele poswiecic”, „Pojawilam sie nie w pore”, „Musze spelnic oczekiwania”. To wyobrazenie moze odzywac sie w obecnych relacjach. Na przyklad komus trudno prosic o pomoc, poniewaz prosba wydaje sie dodatkowym obciazeniem dla innych. Albo stara sie byc niezastapiony, jakby bez nieustannej uzytecznosci nie wolno mu bylo pozostawac blisko. W tym rozdziale przyjrzymy sie temu, jak postrzegasz historie swojego pojawienia sie. Nie po to, by osadzic rodzicîw lub znalezc jedna przyczyne wszystkich dzisiejszych trudnosci. Wazne jest zauwazenie, jakie znaczenie ta historia zyskala dla ciebie, i oddzielenie go od prawa do zycia, posiadania potrzeb, kochania i otrzymywania troski. Slowa i decyzje doroslych mogly wplynac na twoje wyobrazenie o sobie. Nie okreslaja jednak twojej wartosci i nie czynia cie odpowiedzialna za to, jak ulozylo sie cudze zycie. Przerwa w dotychczasowej pracy Zanim zaczniesz nowy temat, odlîz na pewien czas piec metafor ze wprowadzenia. Jesli ktîras scena stala sie wspierajaca, zachowaj ja z wybranym przypomnieniem. Jesli pozostala niedokonczona, zapisz obecny stan i date. Nie musisz teraz wracac do niej codziennie. Nie trzeba doprowadzic wszystkich cwiczen do idealnego wyniku, zeby isc dalej. Jesli jednak poprzednia praca wywolala silne, utrzymujace sie pogorszenie stanu, najpierw zatroszcz sie o powrît do rîwnowagi i odpowiednia pomoc. Przejscie do nowego tematu nie powinno stac sie sposobem zmuszania siebie do znoszenia jeszcze wiecej. Dzis potrzebujemy innych zapisîw — o tym, jakie miejsce przyznajesz sobie w historii rodziny i jak odczuwasz to teraz. Przygotuj zeszyt. Mozesz wykonywac zadania czesciami, wybierac wersje pisemna zamiast wizualizacji i pomijac to, na co nie jestes jeszcze gotowa. Co wiem i co przypuszczam W historii narodzin latwo mieszaja sie rîzne zrîdla. Mama opowiadala, ze przestraszyla sie wiadomosci o ciazy. Babcia mîwila, ze marzyla o wnuczce. Sama wyobrazasz sobie, jak ojciec po raz pierwszy dowiedzial sie o dziecku. To trzy rîzne rodzaje informacji i warto je rozrîzniac. Podziel strone na trzy czesci: „Co wiem”, „Co przypuszczam”, „Co czuje teraz”. W pierwszej wskazuj zrîdlo: „Tak opowiadala mama”, „Istnieje zapis na ten temat”, „To rodzinna historia, ktîra slyszalam od cioci”. Opowiesc innej osoby tez moze byc niepelna lub zabarwiona jej obecnym stosunkiem do przeszlosci. W drugiej czesci mozesz napisac: „Wydaje mi sie, ze tata byl zagubiony” lub „Przypuszczam, ze babcia byla przeciwna”. W trzeciej — „Jest mi smutno, kiedy o tym mysle”, „Czuje sie zbedna”, „Ta historia daje mi cieplo”. Taki zapis pozwala uznac przezycie bez automatycznego traktowania go jako dowodu na to, co mysleli inni. Twoje uczucie jest realne jako obecne doswiadczenie. Nie ustala jednak nieznanych zdarzen z przeszlosci. Sceny powstajace w wyobrazni nie sa sposobem wiarygodnego poznania tego, co dzialo sie przed twoimi narodzinami, co czuly mama i babcia ani co sama przezywalas w tamtym okresie. Nawet bardzo wyrazisty obraz pozostaje obrazem. Sama jego sugestywnosc nie pozwala ustalic dokladnosci nowo powstalego wspomnienia.[1] Nie musisz za wszelka cene wypelniac luk. Zdanie „Tego nie wiem” w zupelnosci wystarczy. Praca z dzisiejszym uczuciem nie wymaga wczesniejszego odtworzenia calej historii rodziny. Praktyka Jak wyobrazam sobie oczekiwanie na moje narodziny Wybierz kilka osîb waznych w twojej historii: matke, ojca, babcie i dziadkîw, innych krewnych lub bliskich rodziny. Nie musisz uwzgledniac wszystkich. Jesli nie znasz biologicznych rodzicîw albo twoja historia wiaze sie z adopcja, mozesz przyjrzec sie znanemu okresowi pojawienia sie w rodzinie. Sama okreslasz granice zadania. Zacznij od jednej osoby. Zapisz jej imie lub okreslenie oraz pytanie: „Jaki obraz pojawia sie we mnie, gdy mysle, jak ta osoba oczekiwala mojego pojawienia sie?”. Chodzi wlasnie o twoje obecne wyobrazenie. Byc moze bedzie to oczekiwanie na prezent, przygotowanie do trudnego egzaminu, zagubienie wobec niespodziewanej wiadomosci albo troskliwe szykowanie miejsca dla goscia. Jesli nie znajdujesz porîwnania, zapisz uczucie. Nie traktuj pierwszej odpowiedzi jak ostatecznej prawdy. Mozesz ja doprecyzowac lub zostawic pytanie otwarte. Obok obrazu zaznacz, na czym sie opierasz: konkretnej opowiesci, znanym fakcie czy wlasnym domysle. Na przyklad: „Mama opowiadala, ze byla bardzo mloda i bala sie, ze nie da rady. Wyobrazam ja sobie jak osobe przed trudnym egzaminem. Gdy o tym mysle, czuje lek”. Nastepnie zapytaj: „Jaki wniosek o sobie wyciagam z tego obrazu?”. Mozliwe odpowiedzi: „Musze nie sprawiac klopotu”, „Nie wolno mi martwic bliskich”, „Moje pojawienie sie bylo radoscia”, „Nikt mnie nie potrzebuje”. Zapisz wniosek osobno. Pîzniej do niego wrîcimy. Jesli pojawia sie mysl „nikt na mnie nie czekal”, nie zmuszaj sie do natychmiastowego znalezienia zaprzeczenia. Sprîbuj doprecyzowac: „Co wiem? Czego nie wiem? Jakie slowa szczegîlnie na mnie wplynely? Co czuje, kiedy o tym mysle?”. Brak informacji nie wymaga pozytywnej ani negatywnej odpowiedzi. Jesli ktos wtedy juz nie zyl albo nie wiedzial o ciazy, mozesz go pominac. Nie musisz wymyslac, co koniecznie czul lub jak by sie do ciebie odnosil. Jesli chcesz, dodaj osobny zapis o szerszym wsparciu: „Na czym moge sie oprzec poza ocena mojej rodziny?”. Dla osoby wierzacej moze to byc wiara. Dla innej — bliskie relacje, godnosc czlowieka, wlasne wartosci, doswiadczenie akceptacji. Nie trzeba wyobrazac sobie, ze caly swiat zawczasu wiedzial o twoim pojawieniu sie. Na koniec przeczytaj zapisy. Jakie slowa sie powtarzaja: obowiazek, lek, radosc, odpowiedzialnosc, niespodzianka, troska? Na razie niczego nie zmieniaj. Wystarczy zauwazyc, z jaka wewnetrzna opowiescia o sobie zyjesz. Êîíåö îçíàêîìèòåëüíîãî ôðàãìåíòà. Òåêñò ïðåäîñòàâëåí ÎÎÎ «Ëèòðåñ». Ïðî÷èòàéòå ýòó êíèãó öåëèêîì, êóïèâ ïîëíóþ ëåãàëüíóþ âåðñèþ (https://www.litres.ru/book/anastasiya-kolendo-smirnova-32256704/czas-kochac-74721774/) íà Ëèòðåñ. Áåçîïàñíî îïëàòèòü êíèãó ìîæíî áàíêîâñêîé êàðòîé Visa, MasterCard, Maestro, ñî ñ÷åòà ìîáèëüíîãî òåëåôîíà, ñ ïëàòåæíîãî òåðìèíàëà, â ñàëîíå ÌÒÑ èëè Ñâÿçíîé, ÷åðåç PayPal, WebMoney, ßíäåêñ.Äåíüãè, QIWI Êîøåëåê, áîíóñíûìè êàðòàìè èëè äðóãèì óäîáíûì Âàì ñïîñîáîì.